Proponuję szeroką dyskusję na temat: Jak stać się organizacją mającą 60% poparcie społeczne.
Zamiast wielu, słusznych postulatów, zróbmy kilka, ale takich, którymi zainteresowany jest każdy obywatel. W szczególności są to sprawy związane z jakością życia i możliwością budowania swojego osobistego sukcesu bez względu na to, czy się jest ze wsi, czy z miasta.
Odłużmy na jakiś czas sprawy moralne, etyczne i wszystkie te, które wymyślono, by nas podzielić. Teraz trzeba się skupić na budowie swojej siły przekonywania, bo w pojedynkę wiele nie zdziałamy.
Może trzeba zorganizować się inaczej, niż teraz mamy ochotę się zorganizować? Odpowiedzmy sobie na pytanie typu, jaka ma być ta struktura, jak dużą autonomię będą miały np. oddziały w sołectwie. Każdy musi mieć pewność, że niezależnie od tego, czy mieszka na wsi, czy w mieście, jego głos będzie dobrze słyszalny i nie będzie problemu z dojściem do ucha premiera…. Trzeba przyznać, że struktura kościoła pod tym względem byłaby interesującym wzorcem do przeanalizowania. Dała ona kościołowi 2000 lat trwania bez większych problemów. Wic polega na tym, że „choroba” jednej komórki nie ma wpływu na działanie drugiej. Warto to przemyśleć….
Zapraszam do dyskusji. Aby dodać wpis, nie trzeba podawać adresu email ani strony wwww. Wystarczy nick i treść komentarza






















Wróciłam właśnie z uroczystości 150-lecia szpitala w Malborku,w którym przepracowałam większość mojego życia zawodowego..W latach 2005-6 był na skraju bankructwa..Teraz poprzez wsparcie rządu i min.zdrowia +mądre zarządzanie-rozkwitł….Czyli TEN RZAD też coś potrafi…Miasto zmieniło się nie do poznania,z zapyziałej dziury kwitnie…Jestem pod wrażeniem:-)
A kiedy w Gdańsku??
Nie mam pojęcia…
Piszesz,że nasz los mamy w swoich rękach,a nie potrafisz odstawić papierosów…Może porządkowanie świata zacznijmy od siebie samych…To taka próbka dyscypliny….Charakteru…Konsekwencji w działaniu i podejmowaniu słusznych decyzji…Zanim naprawimy świat….:-))))
Zmieniajmy rzeczywistość sami,własnymi rękami i mózgami….Nikt nas nie wyręczy….
Dobrze, że jeszcze nam się chce zmieniać…
Cisza tu,pusto,cicho,bez debaty o żywotnych sprawach kraju….Wszyscy zobojętnieli?Zniechęcili się?Zwątpili??:-(
Konformizm, to fajna sprawa… a potem larum!!! Krzywda się dzieje!!! A niech się dzieje…..
Poza tym na sumie w kościele dzisiaj byłam:-)))
Zastanawiam się,kiedy zostanę uprzejmie poproszona o zaniechanie dalszych wpisów na tym skądinąd miłym blogu….Ale ja się tu żle komponuję….Gospodarzowi chyba nie o takie opinie chodziło….Sorry…
Świetnie się komponujesz, dzięki temu stronka nie jest taka mdła…
)))
Trochę kwasu i goryczy,odrobina babskiej przekory na zmianę z głupotą blondynki-to jest folklor,że ha!
Galanty chłopak jesteś,ale chyba dam Ci spokój..:-))
Polski wyborca i tak kieruje się emocjami…Po dzisiejszym meczu od nowa pokochałam Tuska…..:-)))
To lekuchna perwersja….
))
Nic na to nie poradzę,że Tuska cenię nad wyraz:-)Ma on wielu wrogów,ale mi on „leży”….może nie tak błyskotliwy i kolorowy jak Palikot,nazbyt ugodowy-ale to przecież zaleta w dyplomacji…Obejrzałam z zainteresowaniem nagrany program „Lis na żywo’z poniedziałku po naszym kongresie…Swietnie wypadła Senyszyn(baba-brzytwa),Palikot trochę blado….Wg mnie nie ma on cech przywódcy,za którym naród…
Mało mam wiary w powodzenie naszego ruchu…Myślę,że bezpieczniej i skuteczniej byłoby w obrębie PO…Rewolucja od środka BEZ sekularyzacji…Ponieważ przeciwnik czyli PIS jest bardzo zdyscyplinowany i ma sojuszników w postaci Ojca Dyrektora..Ile to głosów wyborczych….
Praca od podstaw,żmudna,bez fajerwerków,jest najtrudniejsza…Po cichu obawiam się że nasz Palikot mistrz autokreacji,znudzi się nową zabawką i będzie „po ptokach”….Boję się,że nie pociągniemy całości tak,żeby mieć wpływ w sejmie….Jestem „małego ducha”….Jesteśmy mistrzami w improwizacji,emocjonalnych wzlotach,ale do roboty od podstaw???Czuję ,że dostanę reprymendę….:-( Dotąd Tusk był moim wzorcem…
ojjjjjjjjjj, dalej enigmą daje!
Mówże jak do prostego budowlańca
Chodzi mi o to, że każde ogniwo ma dużą autonomię. Praktycznie jest samowystarczalne. Np. wieś, kilku członków, centrala lub jej składowa daje wsparcie dla projektów tegoż ogniwa. Takie odwrócenie ról. Dół najmocniejszy, góra usługodawcza. To oczywiście zarys, ale intencja jest taka…
To może być ciekawe ale nie wiem czy na obecnym etapie wykonalne. Obawiam się, że ani góra ani dół nie są mentalnie przygotowani na taki rodzaj współdziałania.
Nie chcę być odbierany jako malkontent
Wyglada na to, że nie ma jakiejkolwiek koncepcji i to doprowadzi do zmarginalizowania ruchu… Zawsze trzeba pamiętać, że tego typu działanie, to jak reżyserowanie kryminału… Jak widać, dla postronnej osoby, to co się dzieje, przestało być interesujące, stracono to tempo, tak ważne aby podtrzymać zainteresowanie sprawą i ciekawość końcowego rezultatu…. zamiast zaskakiwać, nudzimy….
Wojtku,
jeśli dobrze rozumiem, proponujesz podział na parafie, dekanaty itd?
Przyznam szczerze, że to dość … interesująca teoria.
Liczę na jej rozwinięcie
Ja też liczę na głosy w tej sprawie… problem ze skutecznością i trwałością organizacji bezpośrednio związana jest z możliwością przetrwania nawet jej części, w przypadku kataklizmu. Ponieważ każde ogniwo jest bardzo samodzielne, stanowi zawsze zarodek do odbudowania całości, gdy okoliczności będą bardziej sprzyjające. Dlatego KK przetrwał tyle różnych zakrętów w historii, bo miał tę zdolność.
Witam imiennika bardzo serdecznie.
Postanowiłem napisać bo Twoje wpisy odbiegają pozytywnie od większości.
Zdajesz sobie sprawę, że poparcie 60-70% jest możliwe w krajach mających systemy totalitarne. Polska jako mocno konserwatywny i prawicowy kraj od zawsze ma potencjał najwyżej na 25-cio % partię całkowicie liberalną. Uważam, że właśnie o to chodzi . Będziemy wtedy raczej zawsze w opozycji ale bardzo silnej, takiej z którą każdy przyszły rząd musi się liczyć. Wtedy można po kolei realizować postulaty RPP. Zajmie to dużo czasu. Większość ludzi piszących na facebooku nie zdaje sobie sprawy co to znaczy zarejestrować komitet wyborczy,utworzyć listę komitetu , potem przekroczyć 5 -cio % próg. Jest to bardzo wymagające zadanie organizacyjnie.
Nie szukam przeszkód ,nie zrozum mnie źle. Wszyscy obecni w sejmie na tym zjedli zęby ,tutaj natomiast wypowiadają się entuzjaści porwani przez pana Palikota.
Dlatego mam nadzieję, że przy okazji tworzenia struktur zostaną przedstawione szczegółowe instrukcje np. zadanie na szczeblu gminy-takie a takie,
na szczeblu woj. to i to…
PO w moim powicie piaseczyńskim ma kilkudziesięciu członków, którzy raczej są niewidoczni. Uaktywniają się przed wyborami i wtedy można zobaczyć ich sprawność.
Jestem sympatykiem RPP , nawet złożyłem na kongresie deklarację członkowską i zapraszam Cię do dyskusji na ten temat.
Artur Dębski
http://www.arturdebski.pl
kontakt@arturdebski.pl
Dziękuję Ci serdecznie za odzew i mam nadzieję, na dalszą wymianę poglądów. Ciekawe jest to, że muszę przyznać Ci wiele racji, ale ja mam zupełnie inną koncepcję. Tego, co ja chcę zrobić, jeszcze nikt nie próbował. Może nam się uda coś wspólnie zadziałać? Kto wie, jakie będą tej współpracy owoce…